Menu

12.05.2015

[Prasa] Martina o koncertach w Polsce i nie tylko

[Prasa] Martina o koncertach w Polsce i nie tylko

Tym razem wywiad ten będzie gratką nie tylko dla Tinistas! Otóż, w nowym wydaniu "La Nacion", dla którego Martina udzieliła kolejnych odpowiedzi oprócz kilku ciekawostek z Tour czy spotkania z Papieżem Franciszkiem dziewczyna nadmienia naprawdę sporo o koncertach w Polsce, jakie do tej pory miały miejsce w Łodzi. Trzeba przyznać, zrobiło się biało - czerwono ;)




Bezpośredni odnośnik do obrazka


MARTINA STOESSEL: "Chcę pisać moje piosenki, przekazywać kolejne wiadomości"

Nieskazitelna. ubrana w biel i z dobrym [tu delikatnym] makijażem, Martina wydaje się być gotowa do pracy na scenie. Ale nie, teraz jest czas, aby porozmawiać, przeglądając ostatnie trzy lata, które był okresem dla większości fanów, a wielu innych dla niej. Oczy szeroko otwarte, śliczny uśmiech i odpowiedzi dziewczyny, która nie jest którąkolwiek nastolatką, ale którą nadal chce być. Mimo to, zdjęcia "Violettomanii" są impregnowane "Tini" Stoessel. Europejska trasa przejechała przez 24 miasta w dziewięciu krajach i zostawiła ślad w 84 show, a wpływy [fundusze] zostawiły w cieniu gigantów przemysłu, tj. The Rolling Stones. Z niedawno ukończoną 18, córka Mariany Muzlery i producenta Alejandro Stoessel, siostra Francisco, nastolatka, która wychowała się na ekranie i na scenach ze swoją publicznością stąpa twardo po ziemi. I pomyśleć, że jej kariera artystyczna do grudnia była niewielka, po ostatnim koncercie Violetty [w pierwszej części trasy Violetta Live 2015r.)

Przybywasz z magiczną i tajemnicza trasą i przygotowujesz się na kolejną.
Tak, byliśmy w 24 miastach w dziewięciu krajach europejskich i wykonaliśmy w sumie 84 koncerty. Szalone! Nigdzie nie ma ograniczeń w zainteresowaniu Violettą jak i w mówieniu po hiszpańsku na świecie.
Jak to jest?
Powiem ci. Spotkałam się z nauczycielami w ambasadzie Argentyny w Madrycie i powiedzieli mi, że w Europie wzrosła chęć nauki hiszpańskiego wśród ludzi. Następnie na Meet&Greet, miałam okazję spotkać się z fanami i ich rodzicami. Zdarzyło mi się, że powiedzieli do mnie: "Dziękuję Violetta, ludzie chcą się uczyć i mówić po hiszpańsku, aby zrozumieć piosenki". I zdobyłam doświadczenie. Przybyliśmy do Polski, Niemiec, Belgii, Francji, oraz w krajach, w których nie wiedzą jak powiedzieć "hola" śpiewają perfekcyjnie piosenki o hiszpańsku.

Oni uczą się naszego języka, tak jak my uczyliśmy się angielskiego: słuchając piosenek naszych ulubionych zespołów i artystów.
To jest dokładnie to, co mówili nauczyciele, z  którymi rozmawiałam. W Holandii, Rotterdamie, na spotkaniu z fanami, dziewczyny mówiły do nas w idealnym kastylijskim. "Hola. Como estas?" ["Hej. Jak się masz?"], "Vos donde aca?" ["Jesteś stąd?"], zapytałam jedną, bo nie mogłam w to uwierzyć. A jeszcze inne dziewczyny powiedziały mi, że przez trzy lata uczyły się języka. Powiem ci coś, co wydarzyło się w Polsce. Byłam w pokoju hotelowym,a  moja mama zeszła na śniadanie z tatą. Podeszła do niej jedna mama i powiedziała, z eto pierwszy raz, kiedy coś takiego dzieje się w Polsce i była bardzo szczęśliwa, ponieważ dziewczyny mają idolkę. Zrobiliśmy dwa koncerty w jednym dniu, byliśmy tylko 24 godziny w kraju, a przed hotelem znajdowało się 600 ludzi.
Jak to wszystko odczuwasz? Bo teraz stajesz się jakby inną osobą.
Tak jest! Żyję tak przez większość czasu, a następnie wracam do bycia ta samą "Tini"  jak zawsze. nie byłam mocno zaangażowana z tym życiem, którymi były kłamstwa, ponieważ przybyłam do Buenos Aires i nie mam tu większej ochrony, która towarzyszy mi wszędzie, a towarzyszy mi do łazienki. To nierealne życie, aby w rzeczywistości mogło być dobrze i cieszyć się nim, ale wiem, że moje życie jest tutaj i to jest to. Jest to magia, lubię je, ale wciąż jest to praca. i zmęczenie jest autentyczne. Dwa koncerty dziennie i codzienna zmiana miejsca, kraju, kultury, ludzi, pościeli, wanny, prysznica, jedzenia...Nie wiem, czy będę wstanie do tego wrócić.
Myślę, że tak...
Cóż, to nie jest jednak wiadome. Jestem za ekranem, którym jest Disney, dziś jest najważniejszym światowym ekranem.
Powiedziałaś, że żyjesz, ale myślałaś o ostatnim koncercie z trasy? Myślisz o wydaniu płyty jako solistka?
Tak, to jest to, czego chcę i coś, co jest to zrealizowania, ale prawdą jest również to, że dużo zostało do zakończenia trasy [po Tecnopolis odbędą się pierwsze koncerty w kraju i Ameryce Łacińskiej, a następnie nowy europejski odcinek - trasy]. Nie jest to spokojna trasa, gdzie mam dużo czasu dla siebie, ale kiedy dobiegnie końca, oby, Bóg pozwolił, na uruchomienie mojego solowego albumu.
Zwracałaś uwagę na doświadczenia innych dziewczyn Disney'a? Na to, co zrobiły po opuszczeniu ich "fabryki"?
Sądzę, że każdy ma swoją drogę. Nie lubię wypowiadać się o życiu innych. Każdy robi ze swoim życiem co chce, do końca i każdego dnia. Ale tak, mogę powiedzieć, że na pewno wybieram inną drogę. Chcę pisać moje piosenki, przekazywać kolejne wiadomości. Chcę dokonać zmian powoli, nie aby było to coś gwałtownego.
Bezpośredni odnośnik do obrazka

Jesteś w świecie, gdzie robisz dużo rzeczy dla dzieci, ale należysz do innego wszechświata, nastolatka.
Tak jest. Całkowicie! To była bardzo gwałtowna zmiana, w która żyjemy i mówię to w liczbie mnogiej, ponieważ również przeżywała to moja rodzina. Kiedy z córką coś się dzieje, sprawia, że życie rodziców się zmienia, szkoła, wszystko. Ale, gdy ktoś podejmuje decyzje, nie myśli o tym, co traci a o tym, co zyska, myśli o własnym szczęściu i ja czułam, że podjecie tej decyzji mogło mnie uszczęśliwić. Tak zawsze to mnie cieszyło odkąd byłam dziewczynką! Jedyną rzeczą jaką robiłam było śpiewanie i tańczenie przed lustrem. Dziś wielu moich znajomych zaczyna studia i czyni mnie to bardzo szczęśliwą wobec nich, ale nie widzę siebie w tym życiu. Odnalazłam się w śpiewaniu, tańczeniu i poświęceniu się sztuce, co zawsze chciałam robić.
Miałaś bardzo mało czasu, aby podjąć tę ważną decyzję. Prawda?
Tak,  kiedyś miałam to powiedzieć. Jak to było? Kiedy byłam na przesłuchaniu, nie sądziłam, że się dostanę. Wydawało mi się to niemożliwe. Miałam aparat, brakowało mi zęba, nie wiedziałam jak mówić przed kamerą. I wtedy zmiana była...wow!
I wszystko inne, wszystko, co otacza ten świat. Udzielasz wywiadów, poznajesz osobistości, rozmawiałaś z Papieżem. Nikt cię do tego nie przygotowuje.
To prawda, ale jak powiedziałam, żyję chwilą. Przeżyłam dwa momenty, które dzieliłam z Papieżem Franciszkiem i były niezapomniane. Również, gdy stworzyliśmy Juntada Tinista i przybyło 280.000 ludzi [wg statystyk liczba ta waha się do pół mln]. udzieliłam wywiadu wielu mediom i zobaczyłam jakie jest życie artysty, zmienia się cały czas. Jestem tu dziś, a jutro mogę być gdzie indziej. Ważne jest, aby być pewnym w swoich uczuciach, rodziną, przyjaciółmi na całe życie, bo to są ci, którzy zawsze powinni być na dobre i na złe. Zamierzam trochę odciąć się od tego życia. Potrzebne mi to, dla mnie, zwolnić trochę.
Streścisz, jak to było móc rozmawiać z Papieżem Franciszkiem?
Nie mówił zbyt wiele, ponieważ widział, że się denerwuję. Byłam bardzo zdenerwowana, nie wiedziałam co powiedzieć, ale podeszłam i podziękowałam mu za zaproszenie do śpiewania na swoim wydarzeniu [Mecz dla Pokoju]. Uśmiechnął się i poprosił mnie, abym niosła radość publiczności. Nie mogłam w to uwierzyć.
Bezpośredni odnośnik do obrazka

Show w Tecnopolis są ostatnimi w Buenos Aires?
Tak, zakładam, że tak, to będzie wielkie pożegnanie, ale nie potwierdzam tego w ogóle, bo nie wiem, co się stanie później.
Oprócz śpiewaniu po hiszpańsku, nagrałaś wersje tematów [piosenek] z "Violetty" w języku angielskim i włoskim. Jak się czujesz śpiewając w innych językach?
Bardzo dobrze, to bardzo piękne doświadczenia. Przyjechałam do Włoch i rozumiałam "Hola", "Como estas?", "Te quiero" [tu podała zwroty w rodzimym języku - cześć, jak się masz, kocham cię] i było dobrze. We Francji czułam to samo, a angielskiego na szczęście uczyłam się w szkole, bo poszłam do dwujęzycznej w San Marcos. ludzie doceniają, gdy artysta stara się współgrać w ich języku. 

22 komentarze:

  1. Kiedy post o wizycie Lodo w Polsce ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli ' napomknęła dużo o koncertach w PL ' a ja tam o tym zauważyłam jedną kwestię to jestem ślepa ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie! Jest tu ktoś kto jedzie na koncert 26sierpnia do Krakowa, a nie ma z kim tam być? Chodzi o to,że chciałabym przyjechać już 24.08, żeby mieć szanse ich spotkać,pozwiedzać trochę itp:) a koszty noclegu byłyby podzielone na pół. Mam 17lat jak coś i piszcie, jeżeli byłby ktoś zainteresowany. chyba ze ktos moglby mnie przenocowac,mozna sie dogadac:) bardzo mi zalezy, bo nie jestem stamtad i sama bym sie nie odnalazla.Chodzi o to,że nie mam z kim tam być w tym Krakowie..i szukam kogoś kto będzie wtedy ze mną i pochodzimy po mieście, i pójdziemy razem na kocert i wgl. :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobnie. Jade do Krakowa na 26.08 (mieszkam w innym mieście) i też chciałam przyjechać wcześniej.

      Usuń
    2. Ja jadę na koncert, ale 25 sierpnia ;) Tylko, że będę kilka dni przed i po, bo moja ciocia mieszka w Krakowie, a właśnie chcę się trochę ogarnąć i wiedzieć, gdzie co jest, żeby móc potem pod hotel iść, czy jechać na lotnisko (jeżeli z Warszawy do Krakowa będą lecieć) xD A nocuję u mojej cioci już jedną koleżankę, więc to odpada... Ale można by się spotkać ^^ Bo pewnie 26 też będę gdzieś chodzić, żeby czaić się na obsadę <333 PS. Mam 16 lat c;

      Usuń
    3. Anonimowa, może napisz na maila do mnie sylwjusz26@gmail.com to pogadamy! :D
      kurcze, szkoda, bo mi chodzi o spędzenie z 4 dni razem, koncert razem i wgl..Ale pewnie można się spotkać! :3 musimy się czaić haha, trzeba spełniać marzenia!

      Usuń
  4. fajnie, że tini pamiętała o koncercie w Polsce : )

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny post, widać zmęczenie tą sławą, ale co się dziwić-żyje naprawdę intensywnie. Mam nadzieję,że będzie miała czas na odpoczynek, czas dla siebie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahhah. Wywiad sprzed iks czasu a wy dopiero się za to wzięliście. V2P od ponad miesiąca ma to na blogu xddd

    OdpowiedzUsuń
  7. JEJJJJJJJ SUPER <3 KTO JEDZIE NA KONCERT LODO? JA TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę,że Tini tak wspomina Polskę ♥ Ale pytanie : skoro wspomniała tu o tym 1 lub 2 razy to po co piszesz,że to dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie dlatego by nas zachęcić do postu, nie narzekajcie, post wiele nam pokazuje, trzeba było się napracować. Doceńmy to!:)

      Usuń
  9. nie mogę się doczekać nowej trasy VILETTA LIVE W POLSCE

    OdpowiedzUsuń
  10. No bo po co się uczyć, po co być wyedukowanym- lepiej to olać i iść w bardzo mądre ślady Martiny. BRAWO. Ja osobiście nie biorę z niej żadnego przykładu i innym też radziłabym nie brać. Nigdy nie pozwoliłabym brać mojemu dziecku przykładu z takiej niedojdy. Ojciec załatwił jej rolę w "Violettcie" i teraz ma to wszystko, ale w głowie pewnie niema nic i uważa się za nie wiadomo kogo- rozpieszczony BACHOR!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na bloga :) http://asiaszkax3.blogspot.com w tym tygodniu pojawi się post o Violetcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie żeby coś, ale na Juntada Tinista było 480.000 tys osób a wy napisałyście 280.000

    OdpowiedzUsuń