Do Violetta Live w Polsce pozostało...

Do Violetta Live w Polsce pozostało...

trwa inicjalizacja, prosze czekac...

23.07.2015

[Prasa] Wywiad z Samuelem

[Prasa] Wywiad z Samuelem

Dotychczas nie wiele wiadomo o aktorach grających postacie drugoplanowe w serialu Violetta. Szkoda prawda? Tym razem chciałabym bliżej przybliżyć Wam Samuela Nascimiento (serialowy Broadway), którego mogliśmy bardziej poznać już w marcu podczas pierwszych koncertów w Polsce. Okazał nam naprawdę wiele miłości, schodząc wielokrotnie dzień przed koncertem pod hotel. 




Samuel Nascimiento i grany przez niego bohater, Broadway, mają wiele wspólnego, zwłaszcza w sprawach sercowych! Przeczytaj wywiad z Samuelem i sama się przekonaj! 



Samuel uwielbia grać Broadwaya. Sam nam o tym opowiedział!
Jak zmienia się Broadway w tym sezonie? 
Nie powiedziałbym, że jakoś specjalnie. Ciągle jest zakochany w Camilli. Z drugiej strony dwa pierwsze sezony nie był pewien swoich uczuć, a teraz już wie, że dokonał właściwego wyboru, że kocha właśnie tą dziewczynę, a nie inną. No cóż, będzie miał pewnie kłopoty z utrzymaniem jej przy sobie, bo w kolejnych odcinkach zobaczymy całą gromadkę nowych wielbicieli jego pięknej Camili!
Walczyłeś kiedyś o kogoś w prawdziwym życiu?
Broadway i ja jesteśmy do siebie podobni. Gdy się zakochuję, jestem pewny siebie i bardzo słodki, ale także straszliwie zazdrosny. 

Co lubisz w Broadawayu, a czego nie?
On uwielbia taniec, zupełnie jak ja. Jeśli muzę znaleźć w nim jakąś wadę, powiedziałbym, że Broadway też jest zazdrosny, ale w przeciwieństwie do mnie posuwa się za daleko, gdy chce zdobyć dziewczynę, którą kocha. Czasami też niezbyt szybko wszystko "łapie" - ja w takich sytuacjach jestem szybszy. ;) 

Fabuła trzeciego sezonu stała się nieco dramatyczna. Co o tym sądzisz?
Myślę, że to dobrze, bo widownia dorosła wraz z nami w ciągu tych dwóch pierwszych sezonów. Jako aktorzy staliśmy się dojrzalsi, a pewnie wątki zmuszają nas do refleksji. 



Czego nauczyłeś cię udział w Violetcie?
Otwartości na to, co nowe. Odwagi w podejmowaniu wyzwań. Na przykład, zanim tu trafiłem, nie mówiłem po hiszpańsku, a tylko po portugalsku, ale pracowałem nad tym i nauczyłem się tego języka. Zawsze byłem raczej zamknięty w sobie, ale tutaj musiałem się nauczyć być bardziej towarzyski i słuchać tego, co inni mają do powiedzenia. To było dla mnie wspaniałe doświadczenie.

Jakiej rady udzieliłbyś młodemu chłopakowi, który chciałby trafić na scenę?
Powinien się pilnie uczyć - co dotyczy wielu młodych ludzi - ale moim zdaniem trzeba też pamiętać, o tym, że ważne sprawy to nie sława i pieniądze. Najważniejsze są: rodzina, przyjaciele i relacje, które nawiążesz, zanim staniesz się popularny. Nigdy nie wolno o tym zapominać. 

Mój priorytet nr 1
Pomimo wielu obowiązków Samuel wciąż znajduje czas na wolontariat, którym zajmował się już w Brazylii. Jest dla niego bardzo ważny - twierdzi, że to jego priorytet numer 1. "Chodzę do szkół i rozmawiam z dziećmi o różnych rzeczach, próbuję udzielać im dobrych rad. Jestem bardzo religijny i wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu. Jestem tu, gdzie jestem, i miałem wiele szczęścia, a to znaczy, że powinienem pomóc tym, którzy mieli go mniej. Sława przemija, ale niektóre wartości pozostają na zawsze". 



Warto pomagać!
Samuel Nascimiento [Broadway], kiedy nie pracuje na planie Violetty, uwielbia działać jako wolontariusz. Bo wolontariusz to świetny sposób, by pomóc innym i zrobić coś wartościowego! 

Co to jest? Wolontariat to pomoc potrzebującym, bez oczekiwania na zapłatę czy nagrodę. Jako wolontariusz możesz pomagać nie tylko ludziom, ale także zwierzętom, a nawet środowisku naturalnemu. Ważne jest to, że wsparcia udziela się słabym, bezbronnym i tym, którzy najbardziej potrzebują pomocy. 

Co sądzicie o artykule? Ubierzecie udział w wolontariacie? Co o nim sądzicie? 

21 komentarzy:

  1. Fajny artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Druga😔
    Nagroda na pocieszenie? Guma do żucia? xD
    Albo lepiej... Proszę zgniłego pomidora xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na drugie miejsce proponuje worek zgniłych pomidorów xD

      Usuń
    2. Pomidorki proszę przesłać pocztą xD

      Usuń
  3. O co chodzi z tym konkursem co do wygrania jest spotkanie obsady 20.08? Gdzie mogę znaleźć regulamin i.t.d.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regulamin jest na stronie universal music ;)

      Usuń
  4. No! Nareszcie jakiś post nie o Lodo, a o postaci drugoplanowej, a tym bardziej o Samuelu, który tak bardzo jest pomijany! x :) Dobry artykuł i post, bardzo lubię Samukę i cieszę się Ania, że napisałaś o nim posta. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. W prawdzie wywiad już czytałam, ale świetnie, że pojawił się post na ten temat. Ja tam Samuela lubiłam go od początku, w jakiś sposób zawsze się wyróżniał! :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubiłam od* sorka, bez go, nie myślę. xD

      Usuń
  6. Świetny post :D
    I mam dla was dwa pytania:

    1. Którego dnia (bo godziny nie będziecie raczej znać) przyleci do
    Warszawy obsada? Lotnisko Chopina, tak?

    2. W jakim hotelu będą spać? Luksusowych w stolicy jest mnóstwo, przeciwnie
    niż w Łodzi.

    To dla mnie bardzo ważnie i wiem, że mogę wam zaufać.
    Potrzebuję odpowiedzi jak najszybciej, ale nie pośpieszam.
    Mam nadzieję, że przeczytacie mój komentarz!
    Z góry dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Samuka nad życie <3 Jest to cudowny człowiek o wielkim sercu <3 . Pięknie tańczy . Kocha Polskę <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Samuka!♥ jest taki uczynny, dobry, po prostu człowiek z wielkim sercem! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeny, dlaczego Samu jest taki kochany? <3 Jeden z moich idoli, para siempre <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ktoś chce bilet to na stronie : http://violettapolska.pl/ do odebrania dla szcześliwców. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. to ściema violetta jest hiszpankom a niepolkom kłamczuczaz niej

    OdpowiedzUsuń
  12. głupia ą ę przez bibułkę

    OdpowiedzUsuń
  13. violetta ma koncerty ale w toi toi

    OdpowiedzUsuń
  14. violetta to nie imie tylko baleron i kluska

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham violette ale nie kocham jej twarzy

    OdpowiedzUsuń