Do Violetta Live w Polsce pozostało...

Do Violetta Live w Polsce pozostało...

trwa inicjalizacja, prosze czekac...

26.06.2014

[Tłumaczenie] Candelaria dla magazynu Fack

Candelaria w wywiadzie dla magazynu Fack

Wczoraj w internetowym magazynie Fack [tytuł i logo nawiązują do słynnego anglojęzycznego przekleństwa] ukazał się wywiad z odtwórczynią roli Camili z Violetty - Candelarią Molfese. Wywiad przeprowadziła Ashelen Mateu. Oto, czego możemy się z niego dowiedzieć:

Candelaria Molfese: "Czuję, że spełniłam swoje marzenie"

23-letnia odtwóczyni jednej z roli w serialu Violetta oddycha pełną piersią. Utrzymuje równowagę między karierą a planami na przyszłość.

 Pracowała bardo ciężko, aby dostać się do tego punktu, w którym cały świat zna ją jako aktorkę z serialu Violetta, może spełniać jedno ze swoich marzeń poprzez scenę teatru Grand Rex, który tak często i tłumnie jest odwiedzany przez fanów chcących poznać swoich idoli. To i więcej, kiedy jej marzenia wiążą się również z muzyką i tańcem, dzięki któremu się identyfikuje. 



Revista Fack: Co możesz powiedzieć o Cande de Cande? [gra słów, "cukierki Cande"]
Candelaria: Jest to zabawa, niekończący się entuzjazm płynący z życia z dnia na dzień i cieszenia się tym, co robisz. 
O czym marzyłaś jako mała dziewczynka?
Od zawsze marzyłam o występie na Gran Rex, naprawdę. Zawsze widywałam tam swoich idoli i pragnęłam, żeby ktoś też chciał widzieć tam mnie. Zawsze chciałam poświęcić się sztuce. Chciałam stać się jej częścią. 
Biorąc pod uwagę Twoje dawne marzenia, a to, w którym momencie życia teraz jesteś, jak się czujesz?
Czuję, że spełniłam marzenie mojego życia, mimo że jestem młoda i mam ich o wiele więcej. W tym momencie czuję się spełniona. Dziś myślę, że jestem bardziej świadoma tego, jak żyję, a to sprawia, że czerpię jeszcze większą radość z tego wszystkiego.
Jak zaczęłaś? 
Miałam to szczęście, że moja rodzina stała za mną murem - więc posłała mnie na lekcje śpiewu i tańca po szkole. Spędzałam popołudnia w akademii zwanej Pianissimo. A kiedy dorosłam, zdecydowałam, że to moje życie - studiowanie sztuki. Na drodze do tego, brałam udział w takich przedstawieniach jak Pocahontas, Sirenita czy Juntas y Revueltas. Ale telewizja to było moje pierwsze tak poważne i wspaniałe doświadczenie. 
Spodziewałaś się takiej popularności wraz z początkiem pracy przy Violetcie?
Nie do końca wiedziałam w co się pakuję, kiedy przyszłam na casting. Było w nim wiele etapów, praktycznie nigdy się nie kończyły i były dość trudne dla mnie. Ale kiedy zaczęliśmy nagrywać serię, a do emisji brakowało roku, nie wiedzieliśmy czy to będzie sukces, czy może nie. Niepewność zabija! To był powolny i pracochłonny proces, ale bardzo owocny, opłacił się wszystkim. 
Czy można przyzwyczaić się do bycia sławnym? Kiedy na każdym kroku proszą o zdjęcia, zadają pytania? 
Nie czuję się sławna - jestem zwykłą dziewczyną, żyję swoim życiem, jak robiłam to wcześniej, tylko teraz co jakiś czas proszą mnie o autografy i zdjęcia. Lubię to, bo czuje, że ludzie doceniają moją ciężką pracę. 
Jacy są fani, którzy nie mają do Was [do obsady] łatwego dostępu? Robią coś szalonego? Czy szaleństwo dotknęło miejsca, w którym mieszkasz?
Prawda jest taka, że wszędzie jest inne społeczeństwo. Mieliśmy okazje podróżować i poznać wiele kultur. Zauważyliśmy, że wszędzie jest inaczej. W Gwatemali, na przykład, fani zaglądali nam przez okna, żebyśmy podpisali im gitarę! W Meksyku znaleziono mój pokój hotelowy. Fani z Ameryki Łacińskiej są w wielkiej euforii, ale to tym bardziej miłe. 
Opowiedz nam trochę o swoim życiu w trasie!
Życie na walizkach było najlepszą rzeczą jaka przydarzyła mi się w wieku 23 lat. Podobało mi się bardzo! Odkryłam, że jestem "światową dziewczyną", uwielbiam podróżować. Poza tym kocham scenę, nigdy nic mnie nie powstrzyma od występowania tam, chciałabym to robić zawsze.
Otworzyłaś kanał na YouTube, rośnie z dnia na dzień. Kiedy narodził się pomysł? Czego za jego pomocą szukasz? 
Pomysł przyszedł od mojej siostry (aktorka) i brata (producent), we trójkę tworzymy świetny zespół. Chciałam dla mnie pokój, w którym można tworzyć i pokazać się bardziej jako aktorka, ale z innej strony, mimo że uwielbiam Violettę. Czuję, że to też moje miejsce i zachęcam wszystkich. Jest to dla fanów, aby zobaczyli mnie z bliska - wszystko co robię na moim kanale to są moje codzienne rzeczy. Chcę, aby wiedzieli coś o mnie.
Filmy Cande można zobaczyć pod tym adresem: [klik]

Coś o swojej przyszłości, co chcesz robić dalej? 
Moja wymarzona przyszłość? Pragnę nagrać dobrą płytę, gdzie wszystko będzie czystym tańcem, utwory napędzone dobrą energią, z którą ludzie będą się identyfikować. Z drugiej strony nie chcę zostawiać telewizji - odkryłam w sobie wielką przestrzeń do rozwoju na wielu polach. Kocham wyzwania, bo jestem takim charakterem. Lubię to, jak żyję, ale jestem też pewna, że przyszłość będzie świetna! :) 
wywiad przeprowadziła Ashelen Mateu

KWESTIONARIUSZ OSOBOWY CANDELARII
Sport: ping pong

Film: Pamiętnik

Aktorka: Moja siostra, Constance Molfese

Aktor: Martin Pyroyansky
Piosenka: Men in the mirror - Michael Jackson oraz La edad del Cielo - Jorge Drexler
Jedzenie: czekolada
Hobby: gotowanie
Marzenie: kup moją płytę!
Przekład myślokształtny: Wiolczur
Kopiowanie zabronione (serio, łebki pourywam)

12 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post :3 Mam pytanie: Czy macie w planach zrobienie sprawozdania z fw z Ruggero?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że Cande spełnia się w tym co robi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Bardzo lubie Cande, jest taka normalna ;-) Zrobicie post o najnowszym promo z chlopakami ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że Candelaria spełnia swoje marzenie.
    Chciałabym zobaczyć obsadę serialu w jakimś zupełnie innym filmie... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tekst łatwo przetłumaczyć . Przetłumaczysz Ruggero Pasquarelli en FW ?

    OdpowiedzUsuń
  6. EJ Aten Martin nie ma polskich korzeni ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Super post.A zrobicie tłumaczenie Alby i Facu w FW.BARDZO PROSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jusia

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesze się, że mogłam więcej się o niej dowiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wywiad mógłby być dłuższy, ale i tak jest ciekawy

    OdpowiedzUsuń